Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Potwór z toalety - ta historia wydarzyła się naprawdę

54 140  
406   16  
"Co wydarzyło się naprawdę w życiu, ale było tak dziwne, że gdybyście widzieli taką scenę w filmie, uznalibyście ją za totalnie nierealistyczną" - takie pytanie zadał jeden z użytkowników Reddita i długo nie musiał czekać na odpowiedzi.



Filmy rządzą się swoimi prawami i można im wiele wybaczyć. O ile potyczkę kilkuletniego chłopca z dwoma złodziejami w kultowym "Kevinie" możemy uznać za dobrą zabawę, o tyle wszyscy wiemy, że w rzeczywistości wyglądałaby ona zupełnie inaczej. A jednak życie potrafi czasami pisać lepsze scenariusze i gdyby nie naoczni świadkowie, w pewne wydarzenia trudno byłoby uwierzyć. Jedną z takich historii podzielił się użytkownik Malgayne:

Kiedy mój dziadek był młodszy, był właścicielem przydrożnego motelu, w którym pracowała też moja mama. Budynek był stary, a znajdujące się w nim rury kanalizacyjne były w kiepskim stanie, więc hydraulicy pojawiali się tam dość często.

Pewnego razu po wymeldowaniu jednego z gości odkryli, że jedna z muszli klozetowych jest zatkana. Naturalnie wezwali więc hydraulika, żeby ją przepchał. Ten przybył ze swoją torbą pełną specjalistycznego sprzętu i zabrał się do pracy, niestety zator okazał się wyjątkowo uparty. Po kilku próbach facet stwierdził, że potrzebuje węża hydraulicznego.

Nie wiem, czy widzieliście kiedyś prawdziwego węża hydraulicznego, ale te największe naprawdę robią wrażenie. To nie jakiś cienki drucik, ale elektrycznie zasilany wąż z wielkim silnikiem na jednym końcu i chwytakiem na drugim.

Fachowiec odpala więc węża i puszcza go w rurę z zamkniętym na razie chwytakiem. Stwierdził, że cokolwiek blokuje przepływ, natknie się na to i przepcha przez rury, aż wszystko stanie się drożne. Niestety w trakcie pracy nic takiego się nie stało. W końcu gość się zdenerwował, otworzył na czuja chwytak, po chwili zamknął i w tym momencie coś nim rzeczywiście złapał. Wrzuca więc wsteczny i ciągnie zdobycz do góry.

W tym momencie w pokoju zebrała się już grupka ludzi starających się rozkminić, co takiego do cholery można było spuścić w kiblu, że taka machina nie może sobie z tym poradzić. Wąż pracuje już na pełnym obrotach - znacie ten dźwięk, kiedy silnik elektryczny osiąga już maksimum swojej mocy? Wąż męczy się niemiłosiernie, żeby wyciągnąć z rury to zagadkowe coś.

Wreszcie, po dłuższym oczekiwaniu, jest - obiekt wyłania się powoli z muszli, cały mokry... to zasłona prysznicowa!

Cała ekipa zdębiała. Wszyscy dyskutują, jak mogło do tego dojść. To że jakiś gość mógł zerwać zasłonę i wcisnąć ją w kibel, po czym jakoś ją spłukać, już samo w sobie jest dziwne... ale przecież zasłona ciągle wisi przy prysznicu. Jeszcze dziwniejsze byłoby to, że gość przywiózł własną zasłonę i ją spłukał, ale widać wyraźnie, że ta zasłona należy do motelu. Może ktoś próbował ją ukraść, wyjechał z nią, ale wyrzuty sumienia skłoniły go do powrotu i oddania jej, a kiedy zobaczył, że założono już nową zasłonę, postanowił spuścić starą w muszli, żeby ukryć dowód?

Kiedy tak sobie dywagują, w pokoju dzwoni telefon. Odbierają. Osoba po drugiej stronie słuchawki wpadła w histerię i wrzeszczy niemiłosiernie, więc chwilę zajęło, zanim zorientowali się, że to jedna z pokojówek. Wreszcie udało im się wyciągnąć z niej to, co widziała:

Wąż totalnie minął się z zatorem. Zamiast pójść rurami w dół, gdzie powinien, jakimś sposobem dostał się do przewodu głównego i stamtąd do innego pokoju. Następnie przedostał się do góry i wyłonił z muszli, wijąc się dziko po całej łazience niczym jakiś metalowy koszmar z opowiadań Lovecrafta, strącając wszystko z półek i trzaskając dookoła. Wtem, kiedy bogu ducha winna pokojówka obserwowała jak sparaliżowana ten horror, metalowa szczęka potwora złapała za zasłonę prysznicową. Monstrum zaczęło ją zrywać, wić się razem z nią po całym pomieszczeniu i kiedy była już opleciona wokół niego, powoli wciągnęło ją z powrotem do muszli.

Prawdziwej przyczyny zatoru nigdy nie znaleziono.

Oglądany: 54140x | Komentarzy: 16 | Okejek: 406 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

16.07

15.07

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało